Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mark sheppard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mark sheppard. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 grudnia 2014

Supernatural 10x06 i 10x07: Lokaj, wiedźma i widma przeszłości


spojlery!

Po sentymentalnej musicalowej podróży przez karty historii "Supernatural" bracia Winchester wracają do pracy: w "Ask Jeeves" muszą zmierzyć się z dysfunkcyjną rodziną, zaś w "Girls, Girls, Girls" z demonicznym seks-biznesem. Dzień jak co dzień!

Wielu fanów "Supernatural" nie cierpi tak zwanych "zapychaczy", czyli odcinków opierających się na formule "potwora tygodnia", z głównym wątkiem serii płynącym gdzieś w tle (bądź w ogóle nie poruszanym). Ja do nich nie należę - w końcu właśnie z tego schematu serial o Winchesterach się zrodził. Formuła ponad dwudziestu odcinków w sezonie wręcz wymaga takiego rozwiązania, ponieważ w przeciwnym razie historia robiłaby się zbyt zagmatwana i rozwleczona do granic wytrzymałości. Sęk w tym, że na takie odcinki trzeba mieć naprawdę dobry pomysł. Nie wystarczy powtarzanie w kółko tego samego schematu i dodawanie dla urozmaicenia jakiegoś odstępstwa tu i ówdzie. W końcu "Supernatural" jest obecny na antenie już dziesiąty rok i widzieliśmy kalki tej samej historii niezliczoną ilość razy. W odcinku "Ask Jeeves" twórcom trochę udaje się odejść od schematu - głównie przez postawienie na groteskę i ironię. Ciężkie życie rozpieszczonych bogaczy zostało sparodiowane tak udanie, że ten epizod ogląda się z przyjemnością. "Ask Jeeves" to "Moda na sukces" połączona z klasycznym kryminałem: dostajemy bogatą rodzinę, która nie potrafi ze sobą żyć, kłótnie, spiski i romanse, a to wszystko w atmosferze grozy i cieniu czyhającego na bohaterów mordercy - tylko czy okaże się nim tradycyjnie lokaj?

wtorek, 11 listopada 2014

Supernatural 10x02, 10x03 i 10x04: A mogło być tak pięknie

spojlery

Twórcy "Supernatural" znów stchórzyli, proponując odważny motyw, nakręcając szum wokół niego, by następnie szybko zamieść sprawę pod dywan. Dean był demonem przez całe trzy odcinki. Impreza się skończyła, czas wrócić do domu.

Oglądanie Deanmona to czysta przyjemność. Jasne, nie zdążył się jeszcze tak naprawdę wykazać, jednak liczyłam, że z biegiem czasu dodawane będą do tego wcielenia kolejne rysy. Jensen Ackles pokazał, że potrafi grać nie tylko emocjonujące sceny: widać było, że kreowanie demona jest dla niego samą przyjemnością. A paralele z "Lśnieniem" Kubricka i postacią Torrance'a - bordowa koszula, zaglądanie przez dziurę w drzwiach, niebezpieczne narzędzie w dłoni i błędny uśmiech psychopaty - to perełka, jedna z tych chwil, dla której warto nadal oglądać ten serial. I co zrobili scenarzyści w odcinku "Soul Survivor"? Tak, macie rację: uleczyli Deana. Sam nawet za bardzo nie musiał się wysilać. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że demoniczna natura starszego Winchestera powróci, ponieważ inaczej to byłoby strzelenie sobie w stopę przez twórców. Trzy pierwsze odcinki dziesiątego sezonu były świetne, czwarty - gdy Sam i Dean wybrali się starym zwyczajem na rozwiązanie sprawy tygodnia - nudny i wtórny. Chyba czas rozpocząć kampanię społeczną pt. BRING DEANMON BACK ANNO DOMINI 2014.

sobota, 11 października 2014

Supernatural 10x01: Back in Black

spojlery!

Niesamowicie ciężko jest wymyślić coś świeżego w serialu, który właśnie rozpoczyna swój dziesiąty rok emisji. Głównych bohaterów widzowie znają już lepiej od samych siebie, zaś wiele scenariuszów oraz motywów zostało przemielonych na drobne kawałki. Twórcy "Supernatural" (pl. "Nie z tego świata") próbują odświeżyć format i w pierwszym odcinku najnowszego sezonu wychodzi im to raz lepiej, a raz gorzej.

W finale zakończonej w maju serii posunięto się tak daleko, jak nigdy przedtem: jeden z Winchesterów stał się demonem po kilku miesiącach odczłowieczającej terapii, jaką Deanowi zafundował Znak Kaina. Ważne jest, aby w dziesiątym sezonie nie wrócono zbyt szybko do statusu quo (wszyscy pamiętamy chociażby Czyściec, z którego Dean wydostał się w pierwszym odcinku kolejnej serii, by przez kilka kolejnych wspominać to, co się tam wydarzyło - czyli do punktu wyjścia scenarzyści doprowadzili sytuację już na samym początku). Jaki jest ten nowy, demoniczny Dean (lub Deanmon, jak przez niektórych jest nazywany)? W "Black" jego mroczna natura przejawia się w piciu na umór, instrumentalnym traktowaniu kobiet oraz katowaniem ludzi koszmarnymi wykonaniami koszmarnych piosenek na karaoke. Co prawda również zabija ludzi z zimną krwią, jednak nie jest to coś, co widzimy w przypadku Deana po raz pierwszy. Na razie Deanmon stoi gdzieś pośrodku i scenarzyści muszą się zdecydować, w którą stronę ma podążyć, ponieważ zachowuje się jak nastolatek spuszczony ze smyczy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...