Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bryan fuller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bryan fuller. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Hannibal sezon 3: Murder Husbands Sail Off Together

Spojlery!

Kilka dni temu „Hannibal” zakończył swój żywot. Chociaż miałam wiele zastrzeżeń do ostatniego sezonu, finał spełnił moje oczekiwania i był kwintesencją tego, czym ten serial jest: pięknego wizualnie genialnego absurdu.

Wydaje się, że wraz z nadejściem trzeciej serii Bryan Fuller, który spodziewał się pewnie od początku rychłego końca serialu, całkowicie pozbył się wszelkich pozorów i poszedł na całość, co w przypadku niektórych aspektów się sprawdziło, w innych zaś okazało się porażką. Do minusów należy na pewno pierwsza, „europejska” część sezonu. O niemiłosiernie powolnym tempie, znikomej ilości akcji i przeintelektualizowaniu wypowiadałam się pozytywnie w recenzji pierwszego odcinka, chwaląc twórców za odwagę, jednak zagalopowali się, ciągnąć tę narrację zbyt długo. Kilka kolejnych epizodów oglądało się bardzo ciężko, były bardzo chaotyczne i „puste” fabularnie, nie przynosząc ani większych postępów w historii, ani też wglądu w psychikę postaci, co – mogłoby się wydawać – powinno stać na pierwszym miejscu. Największą porażką Fullera była kreacja Chiyo (Tao Okamoto), czyli bohaterki, której obecność była całkowicie niepotrzebna i męcząca. Niby czegoś się o niej i o Hannibalu za jej pośrednictwem dowiedzieliśmy, jednak nie było to warte poświęconego jej czasu ekranowego.

Fanficion czy kanon?

czwartek, 11 czerwca 2015

Hannibal 3x01: Przystawka doskonała

spojlery

Hannibal wraca w wielkim stylu. W pierwszym odcinku trzeciego sezonu serwuje nam wyśmienitą przystawkę, która tylko zaostrza apetyt na danie główne.

Na początek przydałoby się kilka słów wyjaśniających, jakim właściwie serialem jest „Hannibal”. A jest to produkcja tak specyficzna, że ma zarówno wielu wielbicieli, jak i zagorzałych przeciwników. W „Hannibalu” konwencja jest wszystkim. Bryan Fuller („Gdzie pachną stokrotki”) stworzył świat wielce nierealistyczny, jednak tak cudownie spójny i konsekwentnie prowadzony, że jeśli zaakceptujemy konwencję, oglądanie „Hannibala” będzie dla nas samą przyjemnością. To serial proponujący nam makabrę owiniętą w pięknie zapakowaną paczuszkę z napisem „otwórz mnie”, tak intrygującą, że z trudnością powstrzymujemy się przed rozerwaniem opakowania. „Hannibal” nie jest również najpoważniejszym serialem emitowanym w telewizji. Oczywiście, jednym z głównych bohaterów jest kanibal, zaś w każdym odcinku mordowani są ludzie, jednak nie możemy chyba brać na serio produkcji, w której co rusz padają żarty dotyczące jedzenia ludzi. I nie powinniśmy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...